czwartek, 31 października 2013

first things first




Oświadczył się!
Zaskoczył Cię totalnie, romantyczna wycieczka, kolacja przy świecach, przepiękny pierścionek i to w Twoim rozmiarze!
Oczywiście scenariusz bywa też zupełnie inny. Jesteście razem od… no w każdym razie dłużej niż 4 lata, rodzina marudzi, że ile to już lat no i po ile wy macie lat, że Ty nie będziesz młodsza, a on to na co czeka? może Cię nie kocha? Że kiedy Ty chcesz dzieci rodzić? Albo,
że przecież wasze dziecko już roczek ma, albo i cztery, no i chyba czas najwyższy…
Nie ważne, która z tych historii pasuje do Ciebie – ważne, że zdecydowałaś się wyjść za mąż.
Od czego zacząć? Odradzam bieg po salonach w celu mierzenia sukienek. No chyba, że ślub ma być za miesiąc albo dwa, to wtedy jest to nawet wskazane! Jest grupa dziewczyn, która od tego właśnie zaczyna. Na pytanie: kiedy jest ślub? Odpowiada podekscytowana: nie wiemy jeszcze :)
Krótko mówiąc facet poprosił ją o rękę, ona się zgodziła, zmieniła status na facebook’u, skrzyknęła podekscytowane przyjaciółki i pobiegła mierzyć suknie.

Zdecydowanie lepiej byłoby się zastanowić czy ślub będzie cywilny czy kościelny, zorientować się jakie są terminy, następnie czy chcecie wesele czy raczej obiad dla najbliższych i znaleźć odpowiedni lokal. Teraz, czy będzie dj czy zespół? Co z fotografem?
I czy marzycie o pięciogodzinnej relacji video, której -nie oszukujmy się- później nikt nie obejrzy, czy może raczej o godzinnym reportażu.
To są elementy, które trzeba ogarnąć w pierwszej kolejności. No i jeszcze oczywiście lista gości. Tu zawsze pojawiają się problemy.
Nie ważne na jakim etapie jesteście z planowaniem,
musicie pamiętać jedno: to jest wasz ślub.
To Twoja suknia więc to Ty musisz się sobie w niej podobać,
mama i babcia już to mają za sobą, koleżanki różnie, ale Twoja suknia jest Twoja.
Jeśli chodzi o sale weselne i restauracje to warto sprawdzić opinie w Internecie, zwracając szczególną uwagę na kuchnię! Na pewno nie chciałabyś ataku gości na toaletę w trakcie wesela z powodu nieświeżego tatara albo śledzia. (Tak to się zdarza i to nie rzadko)
Koniecznie udaj się z narzeczonym do wybranego lokalu i zobaczcie jak prezentuje się na żywo, jak duża jest sala i parkiet i czy odpowiada waszym wymaganiom.
Dużym powodzeniem zwłaszcza w miesiące ciepłe, cieszą się te sale, które mają ogrody.
W końcu nie wszyscy goście królują na parkiecie i czemu skazywać ich na siedzenie za stołami skoro mogą się przespacerować albo posiedzieć na świeżym powietrzu.
Weźcie pod uwagę dojazd na salę z kościoła lub USC i ile aut zmieści się na parkingu.
Jeśli chodzi o ceny – trzeba się targować ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz