Jeśli wiesz już jaki
rozmiar stanika nosisz, pora wybrać ten, w którym wyruszysz
na poszukiwanie sukni. Tak, tak, bielizna ma znaczenie już na tym etapie.
Oczywiście typ trzeba dobrać do modelu sukni, ale o tym później.
Wielokrotnie spotykam się z klientkami, dla których odpowiednią bielizną
na okazję mierzenia sukni
(co w praktyce oznacza pokazanie się w tej bieliźnie obcej kobiecie) jest mocno sfatygowany, kolorowy stanik i koronkowe stringi.
Była też pani w bokserkach swojego chłopaka i kilka pań bez stanika…
Czasami mam wrażenie, że niektóre klientki idą sobie ulicą i myślą:
„O to jeszcze ziemniaki kupię, o drogeria to waciki wezmę. O suknie ślubne!
A wejdę sobie przymierzyć :) „
Wyjaśnijmy sobie jedno. Ani Ja ani żadna inna pani pracująca w salonie nie wymaga, żeby klientki przychodziły ubrane w bieliznę od Triumph’a i to najlepiej jeszcze modelującą sylwetkę. Jednak pamiętajmy, że jest coś pomiędzy szarym, rozciągniętym stanikiem
a Wonderbra!
Zaskakują mnie kobiety, które są zaskoczone tym, że mają się rozebrać do bielizny
i to Ja będę zakładać na nie sukienki. Naprawdę myślisz, że ubrałabyś się w suknię sama?
A więc tak: wybierz czysty, wygodny stanik w dobrym rozmiarze, najlepiej cielisty albo biały,
ale jeśli będzie czarny to też nie będzie źle, jeśli będzie leżał jak trzeba.
(z tyłu część z zapięciem powinna być pod łopatkami, z przodu piersi w miseczkach, fiszbiny pod pachami, ramiączka odpinane lub nie)
Odradzam bieliznę sportową! (na siłownię ok, ale pod suknię nie)
Będzie jeszcze lepiej jeśli majtki też będą całe i czyste,
może nie koniecznie przezroczyste (tu też widywałam różne… zjawiska…)
Jeśli nosisz tylko stringi – ok. Nie musisz specjalnie kupować fig.
na poszukiwanie sukni. Tak, tak, bielizna ma znaczenie już na tym etapie.
Oczywiście typ trzeba dobrać do modelu sukni, ale o tym później.
Wielokrotnie spotykam się z klientkami, dla których odpowiednią bielizną
na okazję mierzenia sukni
(co w praktyce oznacza pokazanie się w tej bieliźnie obcej kobiecie) jest mocno sfatygowany, kolorowy stanik i koronkowe stringi.
Była też pani w bokserkach swojego chłopaka i kilka pań bez stanika…
Czasami mam wrażenie, że niektóre klientki idą sobie ulicą i myślą:
„O to jeszcze ziemniaki kupię, o drogeria to waciki wezmę. O suknie ślubne!
A wejdę sobie przymierzyć :) „
Wyjaśnijmy sobie jedno. Ani Ja ani żadna inna pani pracująca w salonie nie wymaga, żeby klientki przychodziły ubrane w bieliznę od Triumph’a i to najlepiej jeszcze modelującą sylwetkę. Jednak pamiętajmy, że jest coś pomiędzy szarym, rozciągniętym stanikiem
a Wonderbra!
Zaskakują mnie kobiety, które są zaskoczone tym, że mają się rozebrać do bielizny
i to Ja będę zakładać na nie sukienki. Naprawdę myślisz, że ubrałabyś się w suknię sama?
A więc tak: wybierz czysty, wygodny stanik w dobrym rozmiarze, najlepiej cielisty albo biały,
ale jeśli będzie czarny to też nie będzie źle, jeśli będzie leżał jak trzeba.
(z tyłu część z zapięciem powinna być pod łopatkami, z przodu piersi w miseczkach, fiszbiny pod pachami, ramiączka odpinane lub nie)
Odradzam bieliznę sportową! (na siłownię ok, ale pod suknię nie)
Będzie jeszcze lepiej jeśli majtki też będą całe i czyste,
może nie koniecznie przezroczyste (tu też widywałam różne… zjawiska…)
Jeśli nosisz tylko stringi – ok. Nie musisz specjalnie kupować fig.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz